Freitag, 5. August 2011

Urlop



w koncu ... za dwie godziny ruszamy w droge.. i nie bedzie nas dwa tygodnie.


zycze wszystkim pieknej pogody, duzo slonca

Ela

Sonntag, 24. Juli 2011

Lato.. gdzie jestes?????










.. to jest pytanie, bo jak na razie to nie moge powiedziec, ze lato u nas panuje. Wczoraj jak i poprzednie weekendy padal deszcz i mielismy 14 stopni. No ale dzisiaj to juz pozna jesien, dalej deszcz i 12,5 stopni. Kozaki i kurtka jesienna wcale sa nie na miejscu a wrecz wzkazane. Moze troche cieplej bedzie w sierpniu. Nie musze miec 30 stopni ale troche slonca - przynajmniej dla kwiatkow... Na zdjeciu pokazuje ostatni nabytek z pchlego targu ( te tez sa z powodu pogody odwolywane) - swiecznik. Jeszcze dwa tygodnie do urlopu... moze nie bedzie padac.


Serdeczne pozdrowienia

Ela

Donnerstag, 21. Juli 2011

Wianek..
















.. pogoda jak ostatnio pisalam nie rozpieszcza nas. W ostatnich tygodniach przewaznie w sobote i niedziele padalo. Co robic w takie dni? Mieszkanie posprzatac, poleniuchowac, ksiazke przeczytac itd. W koncu juz nic mi sie nie chcialo i zaczelam znowu wymyslac. Sprobowalam techniki barwienia papieru herbata i kawa i dodalam moje aniolki, jednego na drewniane serduszko a z drugim zrobilam obrazek. Chcialam rame na bialo przemalowac ale zostawilam w orginalnym kolorze. Przetestowalam zawieszki. W ostatnia niedziele zrobilam nowy wianek na drzwi wejsciowe. Mialam w piwnicy bukiet kwiatow i szkoda mi bylo go wyrzucic. A wiec poszly w ruch nozyczki, klej i wianek gotowy. Zakladke do ksiazki dostalam od kolezanki. No i w koncu mam tez moja mala korone.


Pozdrawiam serdecznie

Ela



Mittwoch, 20. Juli 2011

Lampa Nr 2..





w koncu udalo mi sie (dzieki eBay) kupic klosze do mojego zyrandola w sypialni.

Serdeczne pozdrowienia

Ela

Dienstag, 19. Juli 2011

Lampa i inne ....


















moja siostra zwrocila mi uwage, ze jestem malo aktywna w swiecie blogowym. Postanowilam to zmienic ale nie wiem czy mi sie uda. Na poczatek lampa - a wlasciwie podstawa ktora kupilam na pchlim targu z mysla o balkonie. Po wyczyszeniu doszlam do wniosku ze za szkoda. Przytargalam z piwnicy stary klosz z zyrandola - pasuje ... Troche przestawiania i nowego dekorowania no i gotowe.



Serdecznie pozdrawiam


Ela

Freitag, 15. Juli 2011

deszcz.....








pogoda nas na polnocy nie rozpieszcza.....


serdeczne pozdrowienia

Ela

Mittwoch, 13. Juli 2011

Aniolki...














dzisiaj moje aniolki na balkonie.




Serdecznie pozdrawiam


Ela


Donnerstag, 23. Juni 2011

deszcz i pchli targ...













..pogoda nas ostatnio nie rozpieszcza. Jak sobie pomysle, ze mamy prawie koniec czerwca, a tu nic. Troche slonca, zimno deszczowo. Dni zaraz beda coraz krotsze, a ja jeszcze wieczorem nie posiedzialam sobie dluzej na dworzu bo ciagle jest za zimno. Wiem nie powinnam narzekac, bo pozniej jak bedzie cieplej (mam nadzieje) to tez bedzie nie dobrze. No ale w niedziele, to juz bylo tego deszczu za duzo, nie dlatego, ze caly dzien padalo, tylko ile??? Moje kwiaty na balkonie ledwo to wytrzymaly. Ja bylam sflustrowana bo 3 duze targi, a tu nic! - deszcz. Na jednym udalo mi sie szybko (w strugach deszczu) kupic pojemniczek na slodzik i wazonik z fiolkami pasujacy do mojego dzbanka. I to bylo wszystko ... szybko do domu. Po drodze kupilismy truskawki i czeresnie (przynajmniej troche lata) - byly wspaniale.. oplacalo sie troche wiecej zaplacic i ze smakiem zjesc. Pozostale zdjecia, to "flohmarktowe" zdobycze z poprzednich lowow. Najbardziej sie cieszylam z okladki na ksiazke. Piekna skora i calkiem nowa i za jedyne 1,50 EUR - az szkoda uzywac. No ale nie po to ja kupilam. Ten Weekend ma byc znowu deszczowy, czyli nic z polowania na starocie.. Nastepym razem pokaze troche z mojego "letniego pokoju" . Tylko kwiaty troche niech sie pozbieraja po tych ulewach.


Serdecznie pozdrawiam

Ela

Freitag, 17. Juni 2011

Madame...



zawsze mi sie podobaly porcelanowe figurki. No moze nie wszystkie.. Na ostatnim pchlim targu zobaczylam te dame i od razu chcialam ja miec. Powiedzialam do meza - zobacz cz ona nie jest piekna? Moj maz sie tylko na mnie tylko dzwnie spojrzal i na pewno pomyslal - co w niej jest pieknego? Przeszlam kolo niej i balam sie o cene zapytac. Moj maz na to - czemu sie pytasz a ja na to - ty wiesz ile takie figurki kosztuja? Jak zaraz nam ta pani cene powie to sie przewrocisz. - No to co, zapytac sie mozesz.. No i sie wrocilam i grzecznie o cene zapytalam. Oczywiscie bylam przygotowana na nie wiadomo ja wysoka cene.. Pani sie usmiechnela i powiedziala: ta figurka, hmm.. 0,80 EUR.. Ja w pierwszej chwili ceny nie doslyszalam i sie jesze raz zapytalam 0,80 EUR - JA odpowiedziala pani.. a ten koszyczek z niezapominajkami ? ... 0,50 EUR ... Dobrze, szybko zaplacilam (no zeby sie nie rozmyslila ) i szczesliwa odeszlam od stoiska. Czy ktos by sie nad takim zakupem dlugo zastanawial??? Dwie rzeczy za jedyne 1,30 ?? Nie, oczywiscie, ze nie. Nie wazne, ze figurka historycznie nie jest wartosciowa, o to mi nie chodzilo, ona sama w sobie mi sie spodobala. Po zakupie powiedzialam do meza - musimy ja jakos nazwac, znowu sie na mnie popatrzyl - po co ? No tak, bo to jest dama... Na to moj maz - Madame Zu-Zu. Dalaczego tak ? Nie wiem, ale juz ta zostalo. Teraz Madame Zu-Zu cieszy moje oczy...


Serdecznie pozdrawiam

Ela

Donnerstag, 16. Juni 2011

Letnie zapachy










dlugo mnie nie bylo, ale to nie znaczy ze nie nie ogladalam blogowych stron. Po prostu zalpal mnie len, nie co do pisania, ale do robienia zdjec. No ale teraz kupilam sobie nowy aparat fotograficzny i sie zacznie... Na poczatek pare kwiatowych fotek. Niestety nie wiedzialam, ze ja sie ustawi cza, to bedzie data i godzina widoczna na zdjeciu. Uwazam, ze to psuje zdjecie no ale juz sa zrobione a szkoda mi bylo je kasowac. Uwielbiam roze. Moja kolezanka ma piekne roze w ogrodzie (nastepnym razem zrobie zdjecie). W niedziele bylismy na kawie i pozwolilam sobie pare zabrac do domu. Niestety w wazonach nie stoja dlugo.



Pozdrawiam goraco


Ela